Jesień przywitała nas wyjątkowo piękną pogodą podczas wyprawy w Bieszczady, która odbyła się 21 września br.

Wczesnym rankiem wyruszyliśmy z Kalwarii do Soliny, gdzie zwiedzaliśmy zaporę i elektrownię wodną. Nie zabrakło pamiątkowych zdjęć z korony zapory, skąd rozciąga się widok na największy w Polsce sztuczny zbiornik wodny – Jezioro Solińskie. Stamtąd pętlą bieszczadzką dotarliśmy na Przełęcz Wyżną, skąd ruszyliśmy na Połoninę Wetlińską do kultowego schroniska Chatka Puchatka. Na szlaku nie brakło spotkań z naturą, na turystów czekała łania, która nie miała nic przeciwko sesjom fotograficznym. Po zakończeniu leśnego odcinka szlaku rozciągał się piękny widok na polskie i ukraińskie pasmo Bieszczadów. Widoczne były także najwyższe szczyty – Tarnica (po stronie polskiej) i Pikuj (po stronie ukraińskiej). Po krótkim odpoczynku przy Chatce wróciliśmy do autokaru i ruszyliśmy do Cisnej. Na miejscu odwiedziliśmy najsłynniejszą bieszczadzką karczmę – Siekierezadę. W podróży towarzyszył nam przewodnik, który opowiadał nie tylko o miejscach do których zawitała nasza wycieczka, ale także o mijanych miejscowościach i historii regionu, którego burzliwe dzieje powojenne, a także kultura Rusinów, Bojków i Łemków przyciągają masy turystów z całej Polski. Po obiedzie w Cisnej udaliśmy się w drogę powrotną.

Fotorelacja

 

sk