We wtorek, 23 października br. o godz. 17:00 zapraszamy na multimedialną prelekcję "The Last Frontier. Wyprawa życia na Alaskę". Gościem spotkania będzie Sebastian Bielak, który spędził 3 miesiące w  jednym z ostatnich zakątków Ziemi, gdzie przyroda wciąż rządzi się własnymi prawami.

 

Sebastian R. Bielak – doktor nauk technicznych, fotograf, wykładowca, autor książek, wystaw fotograficznych oraz ponad setki artykułów i reportaży o tematyce przyrodniczej lub podróżniczej. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz Politechniki Krakowskiej. Z wykształcenia inżynier, ale z zamiłowania przyrodnik i podróżnik zafascynowany dziką przyrodą Alaski. Prowadzi stronę internetową poświęconą przyrodniczym podróżom po Polsce i świecie www.sebastianbielak.pl oraz kanał YouTube „Podróże Bliskie Naturze”.

 

Opis wyprawy: Pewnego dnia, kierując się marzeniami i potrzebą doświadczenia na własnej skórze czym jest prawdziwa wolność oraz dzika przyroda, wybrałem się na Alaskę. Spędziłem tam trzy miesiące, w czasie których zwiedziłem południe stanu (Półwysep Kenai) oraz środkową jego część, obejmującą Wyżynę Środkowego Jukonu. Wyprawa na Alaskę była połączeniem przyjemnego z pożytecznym: z jednej strony chciałem zobaczyć tę odległą krainę, móc po niej podróżować oraz podziwiać jej piękno. Z drugiej strony zamierzałem zdobyć praktyczną wiedzę oraz doświadczenie na temat funkcjonowania systemu ochrony przyrody w tej części Ameryki Północnej. W efekcie zdecydowałem się na staż w trzech parkach Alaski: Kenai, Koyukuk i Nowitna, który pozwolił pogodzić obydwa aspekty.

Choć wyprawa nie miała charakteru modnych obecnie eskapad ekstremalnych, ale była zaplanowaną i przemyślaną „ekspedycją” przyrodniczo-geograficzną, to jednak w czasie tych kilkunastu tygodni spędzonych na Alasce miałem okazję przeżyć wiele przygód. Brałem udział w raftingu na rzece Kenai, przepłynąłem łodzią lub kajakiem blisko 900 km wzdłuż biegu Jukonu, który jest największą rzeką Alaski; obserwowałem drapieżne ptaki, łowiłem ryby w rzekach, w których aż roiło się od łososi i wielkich szczupaków, wędrowałem samotnie po leśnych duktach pełnych świeżych tropów niedźwiedzi, przeżyłem rzeczne tsunami i otarłem się o pożar tajgi. W trakcie wyprawy poznałem wielu interesujących ludzi, m.in. Amerykanów polskiego pochodzenia oraz Atabasków, którzy żyją na pograniczu nowoczesnej kultury amerykańskiej oraz tradycyjnego stylu życia odziedziczonego po swoich przodkach.

 

 

Zwiedziłem sporo ciekawych miejsc, m.in. byłem nad rzeką Kenai, w której łowi się rekordowe łososie czawycze oraz w miejscu, gdzie odkryto pierwsze na Alasce złoża ropy naftowej. Słuchałem indiańskich opowieści o tajemniczych Leśnych Ludziach, którzy ponoć do dzisiaj zamieszkują niedostępne połacie alaskańskiej tajgi. Wyprawa na Alaskę była jedną z największych i najwspanialszych przygód w moim życiu. Pokłosiem wyprawy są dwie książki, z których pierwsza już się ukazała – jest to album o alaskańskiej przyrodzie zatytułowany „Parki narodowe i rezerwaty Alaski”.

(eb)