13 lipca 2021 r. wyruszyliśmy na wielką wyprawę, naszym celem było obserwatorium astronomiczne na szczycie Lubomira (904 m n.p.m.), najwyższego wzniesienia Beskidu Makowskiego, czasami zaliczanego także do pasma Beskidu Wyspowego.

Wędrówkę rozpoczęliśmy nieopodal Schroniska na Kudłaczach, skąd czerwonym szlakiem szliśmy około godzinę leśnym traktem. Po drodze mijaliśmy punkt widokowy. Mimo upalnej pogody wędrówka w cieniu wysokich drzew była naprawdę przyjemna. Nasz 23-osobowa grupa dotarła bez trudu na Lubomir. Po krótkim odpoczynku i pamiątkowym zdjęciu odwiedziliśmy Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza.

Stacja usytuowane jest na zalesionym szczycie, historia tego miejsca sięga niemal stu lat. Obserwatorium jako jedno z nielicznych w Polsce jest otwarte dla turystów, organizuje także pokazy obiektów na niebie, których obserwacje możliwe są tylko na niebie nie zanieczyszczonym jakimkolwiek światłem, czy też wymagającym bardzo stabilnej atmosfery.

Wewnątrz pan astronom, pełniący dyżur w stacji, opowiedział o funkcjonowaniu obserwatorium, pokazał dzieciom także wnętrze kopuły, która ma ruchomy dach, gdzie umiejscowiony jest teleskop wykorzystywany do obserwacji nieba. Budynek, który odwiedziliśmy, został postawiony na miejscu przedwojennego obserwatorium, które zostało zniszczone przez wojska niemieckie podczas II wojny światowej.

Pierwotna nazwa szczytu to Łysina, natomiast nazwa Lubomir została nadana w 1932 roku na pamiątkę księcia Kazimierza Lubomirskiego, właściciela tego terenu, który przekazał na rzecz stacji 10 hektarów lasu wokół szczytu oraz drewnianą leśniczówkę.

Na sam koniec wycieczki czekała nas droga powrotna, szlak w dół pokonaliśmy zdecydowanie szybciej niż w górę.

sk