Z plecakiem przez Beskid Śląski

widok na Klimczok
W sobotę, 7 sierpnia 2021 roku, odbyła się kolejna wycieczka górska w Beskid Śląski. Poprzednio byliśmy na Skrzycznym i Baraniej Górze oraz na Czantorii i Stożku. Tym razem nasza pięćdziesięcioosobowa grupa rozpoczęła wyprawę od wyjazdu kolejką gondolową na Szyndzielnię (1030 m n.p.m.). Przy górnej stacji kolejki kilka lat temu wybudowano wieżę widokową, skąd rozciąga się panorama Bielska-Białej.

Kolejka działa od 1953 roku, była dwukrotnie gruntownie modernizowana (w l. 90. XX i w 2017 roku). Masyw Szyndzielni porośnięty jest lasami bukowymi z domieszką świerków i jodeł. Pod szczytem znajduje się wybudowane w 1897 roku przez niemiecką organizację Beskidenverein duże schronisko PTTK, pierwsze schronisko na terenie Beskidu Śląskiego i pierwsze schronisko w polskich Beskidach. Zostało rozbudowane w latach 50. XX wieku. Pod schroniskiem jest węzeł szlaków pieszych, którymi można dotrzeć m.in. do Wapienicy, Szczyrku, Brenne, Jaworza, na Błatną. Po krótkiej przerwie w schronisku na śniadanie i kawę ruszyliśmy dalej czerwonym szlakiem w stronę Klimczoka.

Pogoda dopisała, więc niespełna godzinny spacer był czystą przyjemnością. Przez Klimczok (1117 m n.p.m.) biegnie historyczna granica między Małopolską a Śląskiem, ale także administracyjna granica Bielska-Białej, więc szczyt ten jest najwyższym punktem miasta. Wierzchołek Klimczoka ma kształt kopca o zaokrąglonym szczycie, na którym znajduje się maszt z antenami przekaźników telekomunikacyjnych. Ze szczytu widać Beskid Żywiecki z Babią Górą i Pilskiem, a na dalszym planie górują Tatry.

Po krótkiej przerwie na szczycie ruszyliśmy niebieskim szlakiem do Szczyrku, zatrzymując się przy Sanktuarium Królowej Polski w Szczyrku na Górce. Historia kultu maryjnego w tym miejscu rozpoczęła się w 1894 roku, kiedy to dwunastoletnia Julianna Pezda widziała po raz pierwszy Matkę Bożą. Od tego dnia Maryja ukazywała się na Górce przez kilka miesięcy, a widzenia były udziałem także trzech innych dziewczynek. Obecny kościół został wybudowany w latach na przełomie lat 40. i 50. XX wieku staraniem salezjanów, miejscowej ludności i pielgrzymów.

Następnym punktem wycieczki był Cieszyn. Około 14.00 rozpoczęliśmy zwiedzanie Browaru Zamkowego w Cieszynie, mieszczącego się w historycznych wnętrzach browaru założonego przez Habsburgów w 1846 roku. Browar przylega  do wzgórza zamkowego, stąd jego nazwa. Tradycja piwowarstwa cieszyńskiego sięga XV wieku, stąd pomysł na budowę nowoczesnego browaru przez Habsburgów, po sukcesie w Cieszynie założyli oni kolejny browar, tym razem w Żywcu. Piwo ze Śląska docierało także do innych części monarchii austro-węgierskiej.

ludzie w piwnicach browaru Cieszyn

Po zwiedzaniu browaru przeszliśmy na Wzgórze Zamkowe, które było zasiedlane już od starożytności, co potwierdziły badania archeologiczne. Prawdopodobnie w XII wieku wzniesiono najbardziej charakterystyczny obiekt Cieszyna, czyli kościół św. Mikołaja w kształcie rotundy, będący obecnie jednym z najstarszych polskich zabytków architektury – jedyna w Polsce romańska rotunda zachowana ze sklepieniem nawowym. Znany z banknotu dwudziestozłotowego. Nieopodal znajduje się Wieża Piastowska, pozostałość po zamku obronnym książąt cieszyńskich. Wzgórze Zamkowe słynie także z designu. W parku prezentowane są m. in. projekty miejskich mebli. Z punktu widokowego podziwialiśmy panoramę miasta z widokiem na stronę czeską.

Po krótkim spacerze przez stare miasto, przystanęliśmy na cieszyńskim rynku, żeby poznać namiastkę historii tego wiekowego ośrodka miejskiego. Na koniec uczestnicy wycieczki mieli chwilę na indywidualne zwiedzanie. Ok. 18.00 ruszyliśmy w drogę powrotną do Kalwarii. Zakończyliśmy eksplorowanie Beskidu Śląskiego, kolejna wyprawa w kierunku wschodnim – cel Beskid Niski!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Ta strona wykorzystuje tzw. cookies, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Skip to content